Portfolio kobiece
Nie fotografuję ciała idealnego, bo takie nie istnieje. Fotografuję kobiety, które dały sobie w końcu chwilę uwagi i zobaczyły siebie czulej, niż patrzą na siebie codziennie.
Sesja kobieca to półtorej godziny, w których nie musisz być dla nikogo miła, produktywna ani gotowa. Możesz się śmiać, milczeć, poprawiać włosy i zmieniać zdanie. Nie ma jednej pozy, w którą trzeba się zmieścić, i nie ma wieku, rozmiaru ani przeszłości, które wykluczałyby Cię z takich zdjęć.
Czasem to studio i mocne światło, czasem kuchnia w mieszkaniu albo plaża o zachodzie słońca. Różne kobiety, różne nastroje, ta sama zasada: zdjęcia mają być Twoje, a nie z katalogu.
Do takiej sesji nie trzeba się nadawać. Trzeba tylko dać sobie na nią prawo.